Zdjęcia zwykłe.





Page copy protected against web site content infringement by Copyscape
Blog > Komentarze do wpisu

Pierwszy Henio z buraka...

...czyli Heineken Open'er Festival w odsłonie z komórki :)

Pierwszy dzień festiwalu, na dużej scenie prawdopodobnie Renton (nie wiem, nie byliśmy) :)

Tam na scenie (namiot) panowie Peter, Bjorn i John z zespołu Peter Bjorn&John ;) odlot :)

też PB&J, tylko na czerwono ;)

Piątek - moje udo czeka na Asiołka na stacji Gdynia Główna, a okulary wbijają wzrok w mapę :)

Sobota - wszyscy ci ludzie chcieli ożenić się z Pattonem. Za pomocą autobusów ;))) My zrezygnowaliśmy i burżujsko poszliśmy na taryfę.

Madness - strasznie żałowałam, że przenieśli ich na world stage. Gdyby grali bezpośrednio przed Faith No More, mogłabym obejrzeć szajbusów do końca. Byli super :D

Niedziela - przed sceną młodych talentów z widokiem na tent stage. :)

A tak wyglądała Young Talents Stage od tyłu, zza kulis znaczy :)))))) musiałam sobie uwiecznić :)

Pinesek w oczekiwaniu na Kings of Leon leżała na matce, starała się nie zmarznąć i robiła telefonem fotki wszystkiemu z różnej perspektywy. Głównie odwortnej, głównie niebu.

A niebo było urokliwe :)

Tłumy też czekają na KoL i w jednym okiem rzucają w Lily Allen (chyba widać na telebimie nawet).

Słońce zachodzi za Tent Stage, mniej więcej 21, jeszcze tylko półtorej godziny do leonów i reszty.

Ufff, tyle z komóry, część następna, trochę douzupełniająca, z mojego głupiutkiego kodaka za chwilę. ;)

piątek, 10 lipca 2009, pinesek
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: